Brzydkie kaczątka

11 kwietnia 2018
Zanim poskładałem do kupy oba „Pioniery” naszło mnie dziwne wrażenie, że te statki to jednak straszne szkaradzieństwa. Jakieś takie nieproporcjonalne, pokraczne, z wielkim dziobem i z niedokończoną rufą. Ale gdy zacząłem mozolnie ubierać kadłuby w relingi, schody i maszty już zaczęło się robić lepiej. Po dodaniu pajęczyny want i całej reszty olinowania dwa motorowczyki zaczęły przypominać jednostkę, którą w połowie lat 80tych zobaczyłem po raz pierwszy na obrazie Mistrza Werki i która mnie urzekła od pierwszego wejrzenia.

Od jutra biorę na warsztat trójkę „Bugów” :)

8 Comments

  1. |

    Raz, dwa trzy – pierwszy, zamawiam. No cuś pięknego i niedr… , a bo to ja wiem ;-) . Ponieważ wszystkie dane wskazują, że był to statek w jednym egzemplarzu ( w przeciwieństwie do Bugów) mamy na ekranie cud sklonowania albo zakrzywienie czasoprzestrzeni :-) – żarcik taki. Jak go, mam nadzieję, dostanę w łapy to parę rzeczy zrobię po swojemu, ale tu publicznie nie będę wybrzydzał. Najważniejsze, że jest, niewojenny i z biało-czerwoną. Jest to modelarska nisza i chwała ci za to Adamie, że ją wypełniasz.
    Teraz Bugolole, no i…

  2. |

    Jak dla mnie o wybrzydzaniu mowy nie ma, bo nie sądzę bym go ładniej zrobił :( Piękny stateczek. Liczę w pamięci na szybko i mi wychodzi że ten mikrus ma coś koło 8cm długości. Sporo drobiazgów udało się upchnąć.

  3. evadam
    |

    Panowie, wybrzydzajcie bez krępacji. Dla mnie najfajniejszy model to taki, który daje jakieś możliwości wkładu własnego. Jednym słowem nie ma nic gorszego niż model idealny :D
    Ja też lubię modelarsko powybrzydzać. Między innymi dlatego, że w siedemsetce mało jest „cywili”, a znudziły mnie lufy i torpedy, wziąłem się za handlówkę.

  4. |

    Z tym wybrzydzaniem to była taka przenośnia z przerzutnią :-) . Po pierwsze, jasne jest, że jak robi się prototyp z pierwszego, za przeproszeniem, odlania to składa go się inaczej niż na konkurs modelarski, a po drugie mam świadomość, że w kolejce czekają inne modele do wykończenia no i formy na następne jednostki. Zapowiada się ciekawy serial.

  5. evadam
    |

    Dziś rano się obudziłem z myślą że o czymś zapomniałem… trochę mi zajęło zanim zdałem sobie sprawę, że polerów nie przykleiłem do pokładów :D
    Po porannym biegu wezmę się za nie :)

  6. |

    no śliczne one są.
    Ja bym tylko zrobiła cieńsze bomy i może maszt, i na pewno więcej olinowania. I nadburcia bym leciutko pocieniła u góry, ale to już we własnym zakresie. I całość bym pomalowała jaśniejszymi, bardziej skontrastowanymi kolorami. Ale to są detale. Ogólnie śliczne stateczki.

  7. evadam
    |

    Dzięki za konstruktywne uwagi.
    Cieńsze bomy – mimo, że na żywo wyglądają cieniej niż na makro fotkach, wytnę je i wstawię z drucika 0,3mm.
    Kolory – przy okazji trzasnę fotki w słońcu, bo w świetle jakie mam na warsztacie nie bardzo widać jak to wygląda naprawdę. Niestety mam trochę „ciężką rękę” do kolorów.
    Grubości elementów z żywicy – postanowiłem zostawić grubości w formie w jakiej je odlewam. Ideą było zrobienie modelu z części jakie mają być dostępne w zestawie.
    Olinowanie – dałem je zgodnie ze szkicem u Micińskiego. Nie mam pojęcia, gdzie jeszcze można by dodać liny. Pewnie jakieś dla ustabilizowania bomów, by nie bujały się na boki na fali, i pewnie olinowanie żurawików, ale co do reszty, to nic mi nie świta :(

  8. |

    Uznając merytoryczną zasadność uwag (niektórych ;-) ) Szanownej przedmówczyni sugeruję jednakowoż nieśmiało, żeby najpierw wrzucić na blog Bugolole dając oglądaczom możliwość ich kontemplowania, a dopiero w drugiej kolejności znęcać się nad Pionierami :-) .

Zostaw komentarz