Pionier I – trochę dodatków

15 grudnia 2017
Bez kategorii
Pionier zaczyna nabierać kształtów. Dostał komin, okna pomostu i wstępny szkic szalup. Zacząłem też kształtować kadłub. Sporo pracy jeszcze mnie z nim czeka. Burty zostaną podniesione o co najmniej 1mm bo chcę nieco wynurzyć całość. Zaznaczyłem już ołówkiem usytuowanie bulajów. Jutro pomaluję całość cienką warstwą Surfacera 1200, żeby łatwiej wychwycić jakieś ewentualne niedokładności.

6 Comments

  1. |

    Tak na moje oko, to to pogrubienie na kominie, że niby miejsce na oznakę armatorską to niekoniecznie 😕

  2. Juras
    |

    Zgrubienie, może jest trochę za grube, ale skoro było na oryginale, to powinno zostać zaznaczone. Jak komuś nie przypasuje, zawsze będzie mógł je sobie samemu zeszlifować. W sumie łatwiej takie coś usunąć, niż samemu dodawać.
    Pozdrawiam i zapisuję się do kolejki społecznej po gotowca.

  3. evadam
    |

    Moje zgrubienie jest z pewnością przeskalowane, bo z założenia miało iść jeszcze pod szlif. W zasadzie nie bardzo mi się podoba, takie „psucie” formy przestrzennej komina, ale żeby być w zgodzie z prawdą historyczną musiałem je spróbować odwzorować. Na wszystkich znanych mi fotografiach (włącznie ze zdjęciem Witalisa Milanowskiego na mostku Pioniera) szczegół ten widać bardzo wyraźnie. Może być tak, że zrobię nowy komin a za zgrubienie będzie musiała wystarczyć grubość kalki. Tak czy siak, dziękuję za opinie.

  4. |

    Wchodzę pod stół i odszczekuję – faktycznie jak się dobrze przypatrzeć zdjęciom to opaska pod znak armatorski jest. Ale szlifnięcie by się jej przydało ;-).

  5. |

    I jeszcze bulaje w dziobówce – na zdjęciach doliczyłem się czterech. Ale może bez szaleństw z dokładnością… 🙂 .

  6. evadam
    |

    Wszystko się zgadza, dziś też znalazłem czwartego skubańca. „Czworaczki” już wywiercone.
    Jednak nie ma to jak kolektywna czujność klasowa 😉

Zostaw komentarz