Piętrusy gotowe

26 lutego 2018
Moi mali Wyspiarze długo czekali na swoje kalkomanie. Ja czekałem razem z nimi, pełen obaw, bo w tej skali tak naprawdę nigdy nie wiadomo jak będzie wyglądał efekt końcowy i czy gdzieś po drodze nie kropnąłem się ćwiartkę milimetra.

Po nałożeniu kalek kamień spadł mi z serca. Wszystko pasuje do siebie jak ulał. Londyńczyk dostał swojego Laphroig’a (moja ulubiona whisky) i małą reklamę Harrodsa, a Liverpoolczyk oczywiście pełnowymiarową reklamę z Beatlesami.

Zostaw komentarz