Pierwszy gotowy…

1 kwietnia 2018
Ostatnia faza prac. Po dołożeniu washów spod znaku AK, pociągnąłem całość solidną warstwą matowego bezbarwnego Humbrola z aerografu. Kilka własnych włosów wykorzystałem na takielunek. Na szczęście jeszcze nie siwieję, a o łysieniu w ogóle mowy nie ma :)

Banderę wykonałem z cienkiego polistyrenu (grubość 0,18mm), wyginając go tak by przypominał łopoczący materiał a nie płytę pancerną, a przed przyklejeniem pomalowałem stosownymi kolorami.

Pierwszy statek uznaję za skończony… zostało mi jeszcze do zrobienia siedmiu wspaniałych :) Mam nadzieję, że pójdzie mi z nimi trochę szybciej, bo trochę sobie przypomniałem jak się klei takie drobnoustroje.

2 Comments

  1. |

    Zakładam, że to nie żart primaaprilisowy :-) :-) :-) . Paru pierdułek nie będziemy się czepiali – ważne, że JEST. Brawo!!! Wypatrujemy następnych.

  2. |

    Wyszedł fajnie. Brak deskowania w ogóle nie przeszkadza. Ładna malatura, taka trochę „przydymiona”.

Zostaw komentarz