Metaloplastyki ciąg dalszy

Dziś pracowałem nad elementem, który uznaję jako kluczowy dla ostatecznego wyglądu „Pioniera”. Oczywiście mam na myśli „kratowniczkę” nad pomostem nawigacyjnym.

Swoje umiejętności w montażu blaszek oceniam uczciwie na średnią krajową, dlatego gdy montuję coś uznaję, że większość wyjadaczy nie będzie miała z tym kłopotu, a nowicjusze będą musieli trochę się pomęczyć. Dziś obie kratownice wylądowały na swoich miejscach. Zrobiłem przy okazji przymiarkę masztów i dodałem metaloplastykę na „Leopolda”, uwzględniając inny kształt żurawików.

2 Comments

  1. |

    Blog to tak jak publiczna obrona pracy doktorskiej, show należy do prezentera. Obrona też niby publiczna, ale się ktoś wychyli z pytaniem, to z takim pewnym niesmakiem na gościa się patrzą. No, chyba, że jest tzw. ustawka, to co innego. To ja się wychylę, trudno. Ładnie ta podpora pod tent wygląda i faktycznie robi za ozdóbkę mostku. Wślepiłem się jednakowoż w fotki celując na zagięcie blaszek. Widzę, że mają ten sam feler co wcześniejsze blaszki, np. przy wagonach, czy parowozach, czyli brak podtrawienia na krawędziach zagięcia. Nie wydaje mi się żeby to było tzw. „złudzenie apteczne” ;-) na focie , ale zagięcie pionowych słupków ma promień a nie układa się „na ostro” . Ja wiem, że te blaszki tak mają i znalazłem na nie sposób, ale jak się trafi „pierwszak” w blaszkomanii to mogą być problemy.
    Podziwiam za samozaparcie w klejeniu prototypów i czekam na c.d. biżuterii, a przede wszystkim na malowanki.

  2. evadam
    |

    Podtrawienia to trudny temat. Z jednej strony pomagają, ale też nadwątlają strukturę trawionki. Przyznaję, że osobiście się ich boję przy tak drobnych kratowniczkach i grubości blachy 0.1mm. To że moje gięcie nie jest takie jak u Mistrzyni z Trójmiasta, to dlatego, że po prostu nie jest to moja mocna strona. Wracając do podtrawień. Może to błąd, ale póki co popełniam go z premedytacją, bo po prostu obawiam się oderwania kluczowego elementu. Liczę, że wyjadacze sobie poradzą, a „żółtodzioby” niczego nie urwą przez nieuwagę.

Zostaw komentarz